nice-green blog

Twój nowy blog

Wieczór nieograniczony żadnym wymiarem. Ptaki spały w poplątanych gałęziach. Noc zamknięta w jednym dźwięku,patrzyła niewidzialnymi oczami.
Czas gna… słońce i księżyc wciąż na tym samym niebie. Przemierzamy wciąż ten sam skrawek ziemi. Wciąż ta sama piosenka, pomiędzy słowem a oddechem… zapisane chwile schowane, jak płatki róży pomiędzy kartkami minionego roku.

„Mamo” Izuniobelo , jak „mamusia” tak bardzo chce te PIerdonke ,to PROsie bardzo :D i dziękuję za to ,że tak pięknie na swoim blogu o mnie piszesz(a ja myślałam że jestem do dupy :P)

Do PIERDONKI przyszedł żuk,
W okieneczko puk-puk-puk…

…Oburzyła się PIERDONKA:
„Niech pan tutaj się nie błąka,
Niech pan zmiata i nie lata,
I zostawi lepiej mnie…
…Stąd nauka
Jest dla żuka:
Żuk na żonę żuka szuka.

Inna wersja

Stąd nauka
Jest dla żuka:
Piegi mieć – to także sztuka.

od dzisiaj można komentować w galeriach foto

„Za linią horyzontu miejsca, gdzie żyliśmy gdy byliśmy młodzi,
w świecie magnesów i cudów.
Nasze myśli błądziły stale i bez granic…

…Wzdłuż Długiej Drogi i dalej po pagórkach szosą,
Czy oni wciąż spotykają się tam?

…nasze znużone oczy wciąż błąkają się na horyzoncie,
Mimo, że jest to droga, na której już tyle razy byliśmy.

Trawa była bardziej zielona,
światło było jaśniejsze,
smak był słodszy
podczas nocy cudów.
gdy przyjaciele otaczali,
mgła świtu jaśniała,
woda płynęła
w nieskończonej rzece.

Na zawsze i bez końca.”

images.jpg

Moje pisanie rozpoczynam słowami Huntera: oto mam moje … rekolekcje ! Po ostatnim koncercie refren ten bije rekordy, zwłaszcza na mojej gadulcowej liście bestsellerów. Jedni mają piekło, inni niebo, a ja wolę trwać między jednym a drugim, tak jest bezpieczniej. Z nieba ciężko się spada.
„Wielka sława to żart,
Książe błazna jest wart,
złoto toczy się w krąg
z rąk do rąk, z rąk do rąk…”

Jak życie potrafi być przewrotne przekonałam się nie raz. Jak przyjaźń potrafi być złudna przekonuje się nadal. Jak łatwo uwierzyć w kłamstwo i co to znaczy byc karmionym kłamstwem, to już też wiem.
Dlatego cenie ludzi wewnętrznie nie skomplikowanych, prostych, wręcz surowych.
O przyjaźni już pisałam (instytucja przyjaźni), w czerwcu ub. roku więc nie będę powielać.
Czyżby powtórka z rozrywki ?

Wracając do tematu, teraz wypadałoby użyć starego wyświechtanego frazesu, jak ten czas szybko leci. Znów mamy święta. O rany jak ja się szybko starzeję. Jedyne dobro w tym wszystkim to: niedługo wakacje!
Święta zawsze wywołują u mnie refleksje, dlatego chciałabym niektórym z Was podziękować za to, że jesteście, że mogłam Was spotkać na swojej drodze. Przepraszam także tych ,których zawiodłam i nie spełniłam oczekiwań. „Oto mój mały” rachunek sumienia.

Chcę podziękować przede wszystkim Izunibeli i Afrowi za to, że tak dobrze czuje się przy Was i za żółciutką uśmiechniętą komóre.
Petiemu za to, że pamięta.
Za to samo dziękuję Smutnemu, za pamięć :))
Dziękuję Basi W. z salezjana -pomimo braku kontaktu nadal jest wiernym czytelnikiem i za to że mieszka w Tobie taki mały aniołek.
Drugiej Basi W. za to że jesteś , chociaż Cie nie ma.
Najwięcej dla mnie znaczy to, że ktoś, po długim czasie znajomości okazuje się pozytywnie inny. I tu wymienię Martynę z którą nienawidziłyśmy się przez cała szkołę podstawową. W ubiegłym roku spotkałyśmy się na jakimś koncercie i wrogość powoli się rozpłynęła.
Naci-za to, że płynie w Tobie takie dobre, spokojne źródełko.
Monisss- właśnie za to jaka jest, przynajmniej nie owija w bawełnę i jak dla mnie bez konfliktowa.
Moni- za to że się zapozalyśmy i mam nadzieje, iż poznamy się lepiej.
Podziękowania dla Wery Gosi i Karoli –za to ,że są właśnie takie jakie są :)
Agatce B.bo jest jak rodzina.
Marcelii, za serdeczność.
Ani, za powalający śmiech.
Kryspinowi, za zadanie z matmy i za to, że jest taki fajny.
Grzesiowi G.-za to że pozwolił się „nawrócić” (chyba ?)
Arturowi za całokształt i za to, że spełnił moje życzenie.
Qcikowi, za te Jego wiecznie nie zmęczone kołnierze ;)
Patrykowi, za rozmowy.

Powiedz…

6 komentarzy
Powiedz, powiedz czemu , do kiełbasy nie dodaje się dżemu?

Chcę dodac, iż powyższe pytanie można interpretowac w dowolny sposób, aczkolwiek komentarz Izy jest celnym stwierdzeniem,no cóż, z Izą rozumiemy się bez słów.
A tak na marginesie to mi tak jakoś fajnie, śmiesznie :D

bo !
” ..bo nikt na świecie
nie ma takich spodni jak ja
całe fioletowe,szerokie la la la” !!!!!!
i
wczoraj kupiliśmy z Danielem bilety na Huntera
i
idziemy w niedziele
i
Już nie mogę się doczekac
la la la
Such a lonely day
And it’s mine
The most loneliest day of my life
Such a lonely day
Should be banned
It’s a day that I can’t stand

The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life

Such a lonely day
Shouldn’t exist
It’s a day that i’ll never miss
Such a lonely day
And it’s mine
The most loneliest day of my life

And if you go
I wanna go with you
And if you die
I wanna die with you
Take your hand and walk away

The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life

Such a lonely day
And it’s mine
It’s a day im glad I survived

lepiej tego ując nie potrafię

Łowca Dusz

20 komentarzy
„Strzeż się łowcy dusz
Który zjawia się w błysku światła.

Nie wierz jego slowom.

Nie patrz mu w oczy.

Bo skradnie ci duszę.
Uwięzi ją na na wiecznośc całą
W małym czarnym pudełku. ”

077t.gif

Witojcie seksowne pańńeńki !!!
Właśnie zbieramy ekipe i jadymy jutro spalić Ho inke ( z chińskiego- choinka) do selawki.
Wyginam sssmialo cjało …dla mnie toooo ???… MAŁO !!!

UWAGA – PRZERWA NA REKLAME
„Śniegu po pachy, smacznej kiełbachy, prezentów kupe,rózgi na dupe, do nieba choinki i wędzonej szynki oraz szczęśliwego wyskoku do Nowego Roku!”

No to lecimy z tymi wieśniackimi pozdrowieniami :

-Agnieszka – moja mama ukochana, co o Panu Kartoflu śpiewa od samego rana oj dana dana bo ci mąż za to przyłoży z glana–Mamo nie bij!!!
-Jak dla starej, to i dla starego, czyli wesołego Smutnego
-Basia W. – moja siostra niejednokrotnie nie przełożona ,bliźniaczka.
-Basia W ( wiśnia)- za to ,że mi tu tak super szrajben machen
- Sosenka ,która ostanio polubiła hafty dolnośląskie
-Patryk – mój 1-mąż erotoman
-2 mąż wraz z podróżą poślubną, którego imienia boję się tu wymieniać ale i tak prawdopodobnie coś tam o nim dziś napomnę.
- Gucio – co mi napisał piękny miłosny wierszyk…ach i te nasze wieczne kłótnie :P
- A jak i Gucio się nawinął to wprost nie sposób zapomnieć o jego mężu Korniku co mu spodnie jeżdżą po chodniku .:D
- Dla Franka z plackarni :P i jego spodni w panterkę :P
- Karola-szefowa klubu feministek i kapłanka PATYKA
- Gocha- jej nie przyjmiemy do naszego klubu feministek; ziemskie wcielenie PATYKA
- Wercia – która twierdzi , że zdradzam ją na północ , południe ,zachód, wschód :* i tak cie kocham :D
- Układ Okresowy pierwiastków czyli Magdzia nie całkiem we własnej osobie
- Grzesiu – który przed chwilą życzył mi Wesołych Świąt i nie jest już księciem zaklętym w żabę ,oraz stracił zainteresowania rolnicze. I zarazem pozdrowienia dla renifera z bananem.
- Aneczka seksowna basistka z zespołem(downa) – Grześka.
- Marian –co rzuca stanikami na koncertach
- Hanka- moja kochanka
- Blada- fosforyzuje w ciemności
- Toporek-„chowaj pieroga i idź do domu, coś tam coś tam…”
- Chuchla-„ HWDP –Hormon wzrostu dał plamę „
- Jędruś- ( tu komentarza nie trzeba :D)
- KuKi z którym zbieramy złom w wolnych chwilach i który nosi torbe górnika
- Borsuk- z którym w piątkowe egzorcyzmy w kościele piejemy psalmy jak zarzynane koguty
- PlazmoDawid – członek klasowego klubu filozofów ( wraz z CytoGrzesiem, Kremówką ,i nami 2 CytoLaskami) Gitarzysta w naszym szkolnym „zespole”
- -I dla Kasi co się jutro będzie całować w jemiole
- -Martyna- co twierdzi że Tymbark gładko wchodzi ( cokolwiek miałoby to oznaczać)
- -Blondi- Dziewczyny te lalki to ja jeszcze z piwnicy przyniosę to się pobawimy. Tylko Ken już trochę zajechany…
- Agata B. – co jest na przymusowym odwyku internetowym.
– Pozdrownienia od Gieni dla Przystojniaka z twablicą rejestracyjną od malucha -co jeździ w wolnych chwilach na rowerze
-Monisss:* – NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA NIEJ WŁAŚNIE , I JEJ SŁYNNEGO POWIEDZONKA „OBCIĄGNIJ”
-Qcik – „najniższy” człowiek w klasie ; mistrz jubilerstwa (wprost uwielbia łańcuszki ;) )
KONIEC:*

-Ach i jeszcze zapomniałam o Panu całuśnym …hahaha :P

Wszystkim życzę Gadającego Karpia i….niech Renifer będzie z wami.:D
AJ LOW JU ALLLLL !!!!!!!!!!

Nie w mojej naturze publikacje spraw osobistych, które należą tylko i wyłącznie do mnie jednakże odkrycie samej siebie wprawiło mnie w tak ogromne zdumienie, że poczułam potrzebę napisania tego właśnie tutaj.
Potrzebowałam czasu, dużo czasu, by wydorośleć, zwłaszcza zrozumieć prawdziwy obraz rzeczywistości. Niech mi wybaczą osoby, które w pewnym sensie zawiodłam, lub wprowadziłam w błąd. Pomyliłam się. Przepraszam .Chęci miałam szczere, naprawdę.
Potrzebowałam tych zdarzeń, by zrozumieć w pełni.
Jeszcze jedno, trzeba słuchać swego wewnętrznego głosu, bo stwierdzicie po czasie, że to była tylko fatamorgana.
Teraz chcę zakończyć etap dzieciństwa ”wynieść lalki na strych”.
Zamykam księgę przeszłości. Niech więc spoczywa w pokoju w najodleglejszych ciemnych zakamarkach mej pamięci. Amen.
Wiem na co czekam i cieszę się, bo wiem, że się już się nie pomylę i będzie to w pełni świadome.

* Wiem co w tym momencie powiedziałby Gucio – że baby są wredne

blada melancholia

12 komentarzy

Jesień, łagodna melancholia – czas refleksji, zadumy.
Ogólnie dobrze , pomijając drobny fakt, że od sierpnia intruz systematycznie przejmował kontrole nad komputerem. To tylko nic nie warty szczegół, który na małą chwilę popsuł mi humor, ale wszystko ma swój kres.
Jesień poruszyła huśtawką nastrojów. Myśli błądzą po przeszłości, po smutkach i radościach.
Szeptem powracają jakieś słowa dawno zapomniane. Powracają minione chwile znajomym dźwiękiem i zapachem. Magiczne chwile minęły, odeszły gdzieś po cichu, na wieki utrwalone, bo tego nie zmieni czas…A drzewa szumią nadal i ptaki ciągle też tak samo śpiewają…

… ucichły we mnie wszystkie myśli wzburzone

jestem nowa
jestem gotowa …

  • RSS